W końcu to moja historia i właśnie tak chcę ją ...
W końcu to moja historia i właśnie tak chcę ją opowiedzieć.
...śmiech może przybierać różne barwy. To tylko dalekie echa eksplozji wewnątrz was.
Świat to jedno wielkie zoo.
Koniec świata jest blisko, bo jak możemy istnieć bez drugiego człowieka.
Miłość to straszne cierpienie! Kto twierdzi inaczej, zapewne nigdy jeszcze nie odczuł tego szczególnego bicia serca.
Podświadomość jest wielką siłą.
Tak naprawdę nie wiemy, co się stanie za chwilę, a mimo to idziemy do przodu. Bo mamy zaufanie. Bo mamy wiarę. To jest życie, pełne piękna, ale i niewiadomych.
Nigdy nie wiadomo, ile czasu ci pozostało. Psychiatria przypominała mu tu domino: całą układankę można było rozbawić jednym niewłaściwym ruchem, jednym złym dniem.
Ale kiedy straciłam nawet tę odrobinę nadziei, która zdążyła we mnie zakiełkować, wszystko wydawało mi się niemożliwe do zrealizowania.
Szara strefa pomiędzy tak a nie. Milczenie.
Jeśli piłeś, to wytrzeźwiej. Jeśli nie piłeś, to się napij. Wtedy pogadamy.