To już byłby koniec tego zasranego świata - powiedział wtedy ...
To już byłby koniec tego zasranego świata - powiedział wtedy - gdyby ludzie podróżowali pierwszą klasą,
a literatura wagonem bagażowym.
Pasujemy do siebie idealnie. Ten związek nie wymagałby od nas żadnego wysiłku - bycie razem byłoby dla nas równie naturalne, co oddychanie.
Doszedłem do wniosku, że w życiu nie ma żadnych ustalonych zasad. Robisz to, co musisz, żeby przetrwać. Jeśli to oznacza ucieczkę od miłości twojego życia, żeby zachować zdrowie psychiczne, to tak robisz. Jeśli to oznacza złamanie czyjegoś serca, żeby nie złamało się twoje, robisz to. Życie jest skomplikowane - zbyt bardzo, żeby były rzeczy pewne. Wszyscy jesteśmy rozbici. Podnieś osobę, potrząśnij nią i usłyszysz grzechot ich rozbitych kawałków. Kawałków, które rozbili nasi ojcowie, nasze matki, nasi przyjaciele, znajomi albo ukochani.
Czasami możesz zrobić dla innych coś, czego nie możesz zrobić dla siebie.
Czasami stary świat
musi się nam zawalić,
byśmy mogli budować nowy.
Kiedy prosisz o cud, musisz być gotowa
w niego uwierzyć Bo możesz przegapić.
Szczęście zwalnia ludzi z obowiązków.
Ci którzy tańczą na krawędzi mroku
i szaleństwa, nie powinni ryzykować.
Nasze prawdziwe osobowości
są głęboko ukryte w tych fałszywych.
Zgubił go pościg za pięknymi snami.
I to poczucie prostej drogi, którego nie
traci się, nawet kiedy ścieżka staje się kręta.