Miłosierdzie - niekiedy najzupełniej nieoczekiwanie i zdradliwie wciska się w ...
Miłosierdzie - niekiedy
najzupełniej nieoczekiwanie i zdradliwie wciska się w najmniejsze szczeliny.
Słowa mają rozmaite rozmiary, gęstość, głębię, ciężar.
Spotkamy się tam, gdzie nie ma mroku.
Głupstwami ten świat stoi, a bez nich, być może, w ogóle nic by się nie działo.
Dusza ludzka, to coś, co trzeba ratować nieustannie, bez przerwy, a nie tylko raz w tygodniu podczas mszy świętej. Tego uczył Ksiądz Twardowski.
Jeśli ludzkie istoty nie poruszają nieustająco ustami, zaczynają pracować im mózgi.
Nie ma czegoś takiego jak przypadek. Cóż to bowiem jest przypadek? To tylko usprawiedliwienie tego, czego nie jesteśmy w stanie zrozumieć.
Nauczyłem się nie ufać własnemu sercu. Ale gdy ci się przyglądam i widzę, jak Ty na mnie patrzysz, wiem, że mam rację, że cię kocham. Znów zacząłem sobie ufać.
Sercu nie potrzeba żadnych podpisów.
Cisza może zadać ból, którego nie jest w stanie spowodować nawet największy hałas.
Jesteśmy opuszczeni, jak dzieci i doświadczeni, jak ludzie starzy, jesteśmy zajadli i brutalni i smutni
i powierzchowni – myślę, że jesteśmy zgubieni.