Każda z nas jest tworem miliona chwil, tysięcy stanów umysłu ...
Każda z nas jest tworem miliona chwil, tysięcy stanów umysłu i ducha.
Ludzie giną jak muchy. I to nie jest metafora – nic strasznego, muchy! - i giną dziennie setki, tysiące. Jak mówię – jak muchy, nie inaczej.
Ale może powinniśmy
kochać to, czego nie umiemy pojąć.
Słowa nie zawisły w powietrzu, wniknęły natychmiast w ciało. I w zależności od tego, jakie one były, ciało to albo zdrowiało, albo umierało.
Chorobliwa ambicja i
kretynizm często chodzą w parze.
Nie wszystko złoto, co się świeci, nie wszyscy, którzy błądzą, są zagubieni; Stary, który jest mocny, nie zwiędnie, Głęboko zasiane korzenie nie zamarzają.
Nigdy nie pytam, co jest dobre, a co złe, tylko, co mi sprzyja, a co mi szkodzi.
To tak jakby trafić do nieba bez potrzeby umierania.
Uczucia nie zawsze przychodzą wtedy, gdy jesteśmy na nie gotowi.
Ludzie przyjmują punkt widzenia innych, jedynie dopasowując go do własnego.
Umrzeć znaczyło nie móc wrócić.