Mury wznosi się nie bez powodu. Wyrastają nie po to, ...
Mury wznosi się nie bez powodu.
Wyrastają nie po to, by nas powstrzymać.
Wyrastają po to, by nam pokazać,
jak bardzo czegoś pragniemy.
Bo kiedy znajdziesz kogoś, kto lubi
was za to, jacy jesteście naprawdę, i
kogo wy lubicie za to, jaki on jest naprawdę, musicie zrobić wszystko, co
w waszej mocy, żeby go nie stracić.
Nieważne, jak mocno się odbijasz, nieważne, jak wysoko wzlatujesz, nigdy nie uda ci się zrobić pełnego obrotu.
Światło nie może być sprzymierzeńcem ciemności.
Boję się częściowych palantów. Kompletnych palantów zjadam na śniadanie.
Babcia Weatherwax nigdy się nie
gubiła. Zawsze doskonale wiedziała,
gdzie się znajduje, czasem tylko nie
była pewna, gdzie jest wszystko inne.
Może pistolet był nabity, a może nie. Może zawsze powinniśmy spodziewać się najgorszego.
Pragnienia serc nie spełniają się tak łatwo.
Czas jest złodziejem pamięci.
Strach jest szybszy od palącego się lontu.
- Tęskniłem za tobą. – Jego ręce objęły mnie w pasie i przyciągnęły bliżej.
- Nie widziałeś mnie dwadzieścia cztery godziny. – Uśmiechnęłam się.
- Trzydzieści godzin. Dokładnie policzyłem. – Poczułam jego usta na szyi. Przymknęłam oczy i zaczęłam szybciej oddychać.
- Amelio, podnieca mnie sam twój oddech. Lubię go słuchać, wtedy wiem, że żyję.
- Kocham cię – powiedziałam. Odsunęłam się i spojrzałam mu w oczy. Był cudowny. Mój. Tylko mój.
- Wiem.