Odwieczna tęsknota za wędrówką. Szarpie łańcuchem przyzwyczajeń. I znów z ...
Odwieczna tęsknota za
wędrówką. Szarpie łańcuchem
przyzwyczajeń. I znów z zimowego
snu. Budzi się we krwi dziki zew.
Gdy jest się dojrzałym, szybciej wiadomo, co jest właściwe.
To, co zyskuje człowiek cichym płaczem
po nocach, to tylko to, że serce bestii jeszcze bardziej twardnieje. Zatem
więc nie trzeba płakać. Nie trzeba!
Ten, kto naprawdę umie kochać, umie i nienawidzić.
Ucz swoje dzieci milczeć. Mówić nauczą się same.
Miłość nie potrzebuje powodu. Nienawiść potrzebuje powodu.
W samotności człowiek poznaje wszystko i przestaje się bać czegokolwiek.
Życie jest snem, śmierć budzeniem się w grubej rzeczywistości; Inny to ślady na utwardzonym piasku brzegu, a inny na miękkim; jeden zostaje, inny jest zmyty falą. Lecz mieszka w nas jakiś instynkt, który podpowiada, że jest to tylko ślad, a nie człowiek.
W końcu o wiele bezpieczniej być tchórzem. I o wiele wygodniej.
W wieku sześciu lat myśli się, że dorośli wiedzą wszystko.
Nikt nie zdoła umknąć przeznaczeniu.