Wczoraj kwitło moje serce. Dziś jaśmin.
Wczoraj kwitło moje serce. Dziś jaśmin.
Czasami wspominanie dobrych chwil jest najboleśniejsze.
Zmarli odchodzą, ale na swoich warunkach. Przestają we nas istnieć, jeżeli zapomnimy o nich, ale zostawiają w nas ślad, który jest nieusuwalny.
Dla was to awantura. Dla mnie to gra, stawką w której jest przetrwanie.
Gdzieś musi być granica błędów
do popełnienia przez jedną osobę.
Sercu nie potrzeba żadnych podpisów.
Wszystko jest efemeryczne jak ruchome obłoki, które kształtami o rzeźbionej finezji malują nieskończenie błękitne płótno niebios. Ani obłok nie ma już za chwilę, ani płótna nie jest już takie samo.
Dla mnie wygląda jak anioł,
nawet jeśli jest aniołem upadłym.
Czasami potrzebujemy
złych dni, żeby spojrzeć z właściwej perspektywy na te dobre.
Możemy mierzyć czas, ale nie możemy go zatrzymać. Możemy kochać kogoś, ale nie możemy go przekonać, aby nas również kochał. Czas i miłość, o to w życiu chodzi.
Młodość jest jedynym dobrem godnym posiadania.