Jedenasta wieczorem przyszła i minęła. Maszerowaliśmy dalej. Kilka godzin później ...
Jedenasta wieczorem przyszła
i minęła. Maszerowaliśmy dalej.
Kilka godzin później spojrzałam na
zegarek. Było dwanaście po jedenastej.
Zupełnie jakbyśmy poznali się tylko po to, żeby się ze sobą żegnać.
To człowiek stworzył Boga a nie odwrotnie.
Jedynym ludzkim doświadczeniem bardziej uniwersalnym niż miłość jest utrata.
Czasem od rozpaczy do pogodzenia się
z losem trzeba pokonać bardzo długą drogę.
Serce i potok ostrzegać daremnie.
Trza być twardym
Słowianinem, a nie miętką nindżą.
Jesteśmy skazani na zgubę, skazani od samego początku, i umrzemy, znając
tylko niewielki fragment rzeczywistości,
który w dodatku pojmujemy na opak.
Niebo akurat wygląda dokładnie
tak samo. Pewnie na tym polega cała tajemnica, kiedy próbuje się wrócić
do przeszłości. Trzeba spojrzeć w górę.
Kiedykolwiek byle nie dziś, nie dziś. Jak gdyby jedynym właściwym czasem życia była przeszłość.
Kamienie i wspomnienia trwają wiecznie.