
Umysł, jak się przekonałem, rzeczywiście jest ciemną jaskinią pełnych węży.
Umysł, jak się przekonałem, rzeczywiście jest ciemną jaskinią pełnych węży.
Żeby śmierć można było na raty odespać!
Jest pan ideałem mężczyzny: nie dość że przystojny to prawie niemowa...
A przecież oboje wyobrażali to sobie inaczej, wyobrażali sobie, że będą inni niż te wszystkie pary, które widywali na weselach i pogrzebach. Zmęczone sobą. Wkurwione. Mające siebie dość. Nie, on miał być jej, a ona miała być jego. Mieli się wygłupiać, mieli kpić z życia. Przecież czuli się ze sobą tak dobrze. Przecież się lubili.
W niespełnionej miłości najwspanialsze jest to, że tylko ona nigdy nie wygasa.
Wygrałeś wojnę, teraz musisz jeszcze wygrać pokój!
Jest wielu ludzi,
ale prawdziwy
człowiek to rzadkość.
Jesteś tam, w moich tęsknotach, marzeniach, w moim niepokoju o ciebie, w moim smutku.
Jestem pewna, że to nie ja piszę swoje życie. Chciałabym umieć je czytać tak, jak jest napisane.
Czyż potrzeba zastanawiać się nad przeszłością, gdy teraźniejszość jest o tyle pewniejsza, a przyszłość o tyle jaśniejsza?
Bo zasadniczo jest tylko jedno pismo: Biblija. Pyramidy uginają się od ciężaru pomników, obcych pobliski ziemi o mało nie uniósł głos a, ogniska wygasły. Pyramidy, sfinksy, obeliski padły w pyle, ale wszystko, co napisano na Bibliji, trwa.