Przypomniało mi się, co radziła mama, kiedy ogarniała mnie nieśmiałość: ...
Przypomniało mi się, co
radziła mama, kiedy ogarniała mnie nieśmiałość: "Udawaj, aż uwierzysz"
Bóg daje nam miłość: coś do kochania wypożycza nam.
Życie to zawieranie kompromisów. Podejrzany jest każdy, kto nie umiera z głodu.
Dobra wola nie zawsze z obowiązkiem chodzi w parze.
Wygląda na to, że tylko marionetki są prawdziwie wolne. Na scenie każdy krok jest z góry określony. Ale my, błądzący w mrokach, szukamy na ślepo drogi. W nocy wszyscy jesteśmy ślepcami.
Wiele mniej boli, kiedy decyduje się człowiek sam, nawet jeżeli boli bardzo. Tego nauczmy się. Decydować. Samodzielnie. Bez porad. Bez autorytetów.
Przypuszczam, że każda miłość koniec końców schodzi z chmur na ziemię.
Prawdziwa miłość trwa lata. Rani i trwa mimo bólu.
Wygrana w zdobywaniu flagi to kwestia dumy, a duma dla Nieustraszonych jest ważna. Ważniejsza niż rozsądek albo sens.
Zaletą przeszłości jest to, że już nie wróci.
Poznamy się jeszcze raz
Bogatsi o to co dziś już wiemy