Aż któregoś dnia pojmujesz nagle, że całe twoje życie jest ...
Aż któregoś dnia pojmujesz nagle,
że całe twoje życie jest ohydne, nie warte zachodu, jest horrorem, czarną plamą na białym polu ludzkiej egzystencji. Pewnego ranka budzisz
się z lękiem, że będziesz żyć.
Kochamy się, bo ona tak samo mi się nie podoba jak ja jej, i nie ma nierówności.