Wyszło na wasze: to, kim się było, u ludzi większe ...
Wyszło na wasze: to, kim się było, u ludzi większe ma znaczenie niż to, kim się jest.
Padało. Siąpiło, lało, chwilami zacinało, kapało, mżyło, kropiło i znów kapało, ale głównie padało.
Miłość to dwie samotności, które spotykają się i nawzajem wspierają.
- I to Cię gnębi? Że twoim zdaniem za mało się znamy?
- Nie - odrzekła. - Gnębi mnie to, że nie mam pewności, czy kiedykolwiek się dobrze poznamy.
Zawsze mówiłem, że każde słowo ma w sobie odpowiednią moc, trzeba tylko umieć ją uwolnić. Jeden może czarować, inny przerażać, kolejne mocno przyciągać, a jeszcze inne odpychać na zawsze.
Tak. To znaczy, nie. To znaczy... tak, odpowiedź na oba pytania brzmi nie.
Nikt nie plotkuje na temat ukrytych zalet innych osób.
Robak w chrzanie uważa, że cały świat to chrzan.
Zawsze istnieją odpowiedzi. Musimy
tylko wykazać się dostateczną inteligencją.
Kiedy cierpienie osiąga pewien poziom, przelewa się czara i wtedy pojawia się radość.
- Skarbie, my wszyscy mamy blizny.