Wiedza zawsze boli.
Wiedza zawsze boli.
Tamtej nocy umarły wszystkie baśnie.
Miłość to piękny kwiat, ale trzeba mieć odwagę, by zerwać go nad samą przepaścią.
Życie jest snem, śmierć budzeniem się w grubej rzeczywistości; Inny to ślady na utwardzonym piasku brzegu, a inny na miękkim; jeden zostaje, inny jest zmyty falą. Lecz mieszka w nas jakiś instynkt, który podpowiada, że jest to tylko ślad, a nie człowiek.
Zdarza się, że wyznanie prawdy nie jest najlepszym pomysłem.
Chcę czerwień zerwać z kwiatów
polnych, Czerwienią nocy spalić krew,
Jak piersi nieba chcę być wolny,
W chmury się wbić w koronach drzew.
Taka miłość, tak silna i głupia, zdarza się tylko raz.
Nie będę się bać.
Jeszcze zdążymy w dżungli ludzkości siebie odnaleźć, tęskność zawrotna przybliża nas. Zbiegną się wreszcie tory sieroce naszych dwóch planet, cudnie spokrewią się ciała nam.
Tylko z czyjeś wiary bierze się wiara w samego siebie.
Pieniądze mają to do siebie, że zawsze je można zarobić. Natomiast na czyste sumienie nie ma innego sposobu niż po prostu je mieć.