Nie wierz w proroctwo, dopóki nie przyniesie owocu.
Nie wierz w proroctwo, dopóki nie przyniesie owocu.
Człowiek zawsze w końcu dociera do punktu, w którym rzeczy nie można dłużej odkładać na później, nie można być słabym przez jeszcze jeden dzień i obiecywać sobie, że jutro zacznie się inne życie.
Życie to tylko seria zdarzeń.
Najbardziej podobały mi się te momenty, kiedy nie działo się nic szczególnego.
Nie lubię początków i końców.
Wolałabym wiecznie dryfować gdzieś pośrodku. Najgorsze w tym konkretnym końcu i początku jest to, że po raz pierwszy w życiu nie mam pojęcia dokąd zmierzam.
Ludzie boją się tego czego nie rozumieją. A tego czego się boją nienawidzą.
Świadomość. Wszystko to funkcja świadomości. Ale świadomość nie trwa wiecznie.
Słowo ma moc niszczenia bez śladu.
Wolę się z tobą kłócić, aniołku,
niż śmiać z kimkolwiek innym.
Wiecie jak to jest, kiedy ma się 18 lat. Wydaje ci się, że wiesz wszystko, a w rzeczywistości gówno wiesz. Bycie 20-latkiem jest jak gra komputerowa, w której pominąłeś tutorial. Biegasz tylko bez sensu, nie wiesz co robić, nie masz żadnej porządnej broni, ani dobrego pancerza.
W wojnie nie ma nic bohaterskiego. Może ona jedynie doprowadzić do absolutnej destrukcji.