Nie można zmienić świata, ale można go po kawałeczku poprawiać.
Nie można zmienić świata, ale można go po kawałeczku poprawiać.
Jestem chora na wieczny niedosyt miłości. Nie chcę pokarmu, chcę zjadać miłość.
Oświecać trzeba nawet tych,
którzy wolą siedzieć w ciemnościach.
Na chwilę zapadłą cisza. Wszyscy zadumali się nad stratą tylu dobrych UFO.
Każdy korytarz dokądś prowadzi. Skoro jest wejście, musi być i wyjście.
Są starzy najemnicy i odważni najemnicy. Ale nie ma starych, odważnych najemników.
Kobiety tęsknią za nieprzewidywalnością. Za jasnym komunikowaniem swoich oczekiwań. Kobieta chce, aby facet do niej podszedł i powiedział: „Chcę cię.” A następnie nie spuścił wzroku. Ale patrzył tak długo, żeby się zaczerwieniła i to ona spuściła wzrok.
(...) z każdym upływającym dniem pamięć o tym, kim kiedyś byłem, bladła coraz bardziej.
Mogę was nauczyć, jak uwięzić w butelce
sławę, uwarzyć chwałę, a nawet powstrzymać
śmierć. Jeśli tylko nie jesteście bandą
bałwanów, jakich zwykle muszę nauczać.
W miłości chodzi o to, aby kochać, a nie być kochanym. Gdy kocham, jestem wolny, bo wolę kochać niż być kochanym.
Nie wszystkie baśnie kończą się szczęśliwie...