Teraz żyłem już w świecie, w którym umarli tańczą.
Teraz żyłem już w świecie, w którym umarli tańczą.
Zaczyna do mnie docierać, że istnieje ogromna różnica między wiedzą, że coś
się stało - nawet wiedzą, dlaczego się stało - a uwierzeniem, że się wydarzyło.
Wszystko, co mamy, to świadomość, CZYM chcemy być.
Wszyscy skrywamy w najgłębszych zakamarkach duszy jakiś sekret.
Ale myśl nie ma powiek, żeby je zamknąć, ani uszu, żeby je zatkać,...
Często kocha się "z przerwami". To znaczy czasem jest tak, że aż brzuch boli i oczy pieką, a czasem jest tak, "że można wytrzymać" i w ogóle myśli się mocno o czym innym.
Mężczyźni są dziwnie ciekawi tego, co im boleść sprawić może.
Mądrość rodzi się z przetworzenia najlżejszego choćby odruchu emocji.
Ścieżka kończy się tylko wtedy, gdy zaczyna się niebo.
Niestety, życie nie polega na tym, że człowiek dostaje to, na co akurat zasłużył.
Czy można umrzeć z tęsknoty i rozpaczy? Czy można rozpaść się na kawałki i nadal żyć?