Odwieczne pytanie: kto przechodzi większe katusze, człowiek w kiepsko zawiązanym ...
Odwieczne pytanie: kto przechodzi
większe katusze, człowiek w kiepsko zawiązanym krawacie czy ludzie skazani na jego widok?
Najgorszym nałogiem jest życie.
Ty nie potrzebujesz wcale mnie. Potrzebujesz kogoś, kto będzie Cię nieustannie głaskał słowami, kto otuli Cię puchową kołdrą i przykryje szklanym kloszem. A ja nie umiem nie ranić, ja wydrapuję oczy słowami, rozrywam duszę milczeniem i kocham, kocham tak mocno, że wszelkie szklane klosze przy mnie pękają.
Lepsza mikstura niż awantura.
Wiosna to początek nowego. Człowiek się zastanawia, co zmienić, którą drogę wybrać.
-Kolacja!- w drzwiach biblioteki stała
Isabelle z łyżką w ręce. - Dobry Boże, nadeszła chwila grozy- mrukną Jace.
Poczułem w żołądku dziwaczny
ogień. Najdziwniejsze było to, że nie
kojarzył się ze strachem. Raczej z
niecierpliwością. Pragnieniem zemsty.
Nie ma nic gorszego niż człowiek, który stracił poczucie czasu - zaczyna on wtedy zapominać czy w ogóle żyje i na co ta walka. Bez poczucia czasu nie ma przyszłości, nie ma nadziei, a bez nadziej wszelki trud jest bezsensowny.
Niebezpieczeństwo jest ciche. Nie
usłyszysz, gdy nadleci na szarych piórach.
Przysięga, której dotrzymujesz, kiedy
ci to pasuje, to żadna przysięga.
Była to wątroba, którą doktor Larch szanował o wiele bardziej niż duszę.