Był kotwicą ,która szorowała po dnie morza łez.
Był kotwicą ,która szorowała po dnie morza łez.
Kultura to cienka warstwa, nawet deszcz może ją zmyć.
Chce zbudować coś trwałego, i
pomyślałem, że może zrobiliśmy pierwszy krok.
Powiedział mi, żebym spróbował. Tylko to jedno słowo - spróbuj.
Sądzę, że wszyscy mamy nasze małe tajemnice.
Słońce jest aroganckie, odwraca się od nas plecami kiedy tylko się nami zmęczy. Księżyc jest lojalnym towarzyszem. Nigdy nie odchodzi. Zawsze jest na miejscu, przygląda się oddany, widzi nas w naszych jasnych i ciemnych chwilach, nieustannie się zmienia, zupełnie tak jak my. Każdego dnia jest nową wersją siebie. Czasem słaby i wątły, innym razem silny i pełny światła. Księżyc rozumie, co to
znaczy być człowiekiem.
Nikt nie powinien zostawać
sam na starość, ale to nieuniknione.
Poświęcenia dokonuje się z miłości.
Ale to już los wszelkiej dialektyki - kto wojuje pojęciami, od pojęć ginie.
Nie można ludziom dać tego, czego nie są w stanie przyjąć.
Za dużo tutaj dymu, żeby nie było ognia.