- A co z tobą? - zapytałem. - Doskonałości nie ...
- A co z tobą? - zapytałem.
- Doskonałości nie da się poprawić, chłopie.
Słowa. Tylko słowa. Wielka magia narodzona z kruchych dźwięków. Kiedy dobrze się nad tym zastanowić, niemożliwe staje się zrozumienie, jak potężne są właśnie one. Słowa są zdolne do przekształcenia rzeczywistości, do jej kształtowania, do jej tworzenia. Przez słowa niemalże wszystko staje się możliwe.
Naprawdę ważne - szepnąłem
na głos do siebie - są nie wielkie rzeczy, które wymyślają inni ludzie,
lecz drobiazgi, które wymyślasz sam.
Ten świat jest równie
piękny, co niebezpieczny. Ludzi, którzy
popełniają błędy, po prostu się eliminuje.
Czasem dzwonili do siebie, wysyłali SMS-y. Obydwoje grali równocześnie w kilka gier. Gra pierwsza nosiła tytuł "Coś mi nagle wypadło". Gra druga nazywała się "Nic się nie stało". Gra trzecia to "Strasznie mam dużo pracy", a czwarta - "Może jutro się spotkamy". Sporadycznie do głosu dochodziła także gra piąta: "Bardzo za tobą tęsknię".
Założenie książki zakładką odpowiada wciśnięciu klawisza stop, zaś odłożenie jej grzbietem do góry - klawisza pauza.
Panienki, trzymajcie staniki, bo nie będzie litości.
Wyglądasz prześlicznie, jakby ktoś podłączył ci wtyczkę do szczęścia.
Chyba nie oczekujesz, że sam umyję sobie plecy, kobieto - droczył się. - Od tego są partnerki.
To prawda, że miłość ma moc, ale ta
moc ustępuje przed ogniem nienawiści.
Chciwość - zgubą frajerów.