Gdy się za czymś bardzo tęskni i wreszcie ma się ...
Gdy się za czymś bardzo tęskni i wreszcie ma się to w zasięgu ręki, można wpaść w euforię, ale to mija, gdy znów się zderzymy z twardą rzeczywistością.
Wspomnienia. To pajęczyny, w które łapie się umysł. Możesz próbować je odganiać. Ale coś zawsze zostaje.
Człowiek ma jednak niespożytą zdolność odradzania się na nowo.
To straszne uczucie, gdy męczą
cię myśli, które odmawiają
ułożenia się w zdania.
Nikt nie lubi, kiedy jego
świat rozsypuje się na kawałki.
Bo jak długo można tęsknić za człowiekiem, o którym wiesz, że już nigdy do ciebie nie wróci?
Tak to już bywa, że kiedy człowiek ucieka przed swoim strachem, może się przekonać,
że zdąża jedynie skrótem na jego spotkanie.
Czy myślał pan kiedyś o tym, że wszystko jest monstrualną maszynką do szycia, która szyć może tylko jeden, zawsze ten sam szew, a który my nazywamy Czasem?
Odrobina lekceważącego dystansu jest konieczna, żeby zachować poczucie własnej wartości. Nie chodzi jednak o lekceważenie ludzi, lecz tego, co inni ludzie o nas myslą.
Jeśli się kogoś kocha, to się go kocha, a gdy nie ma już nic, co można by mu zaoferować, wciąż daje się miłość.
Naprawienie złych rzeczy w życiu wymaga
zwykle czasu, ale ostatecznie się to udaje.