Nadszedł czas, żebym przestała się zamartwiać i zastanawiać, jak to ...
Nadszedł czas, żebym przestała się zamartwiać i zastanawiać, jak to się wszystko skończy. Nadszedł czas, żeby nauczyć się cieszyć z tego, co mam - zanim nastąpi kolejna zmiana.
Dżentelmen używa i milczy.
Śmierć pozostawia po sobie wyrywkowe dziwne wspomnienia.
Moja jedyna ambicja jest nie być niczym. mam wrażenie, że to najrozsądniejsze.
Tylko martwi wychodzą z tego bez szwanku.
Żywię przekonanie, że aby osiągnąć
sukces w jakiejś dziedzinie, trzeba
stać się w niej mistrzem, poznać ją na
wylot, każdy najmniejszy szczegół.
Może jestem jak mój tata - naiwny. Ale lepiej być naiwnym niż zupełnie pozbawionym zdolności współczucia.
Jesteśmy tu wszyscy jakby spłowiali. Szare włosy, szare serca, szare sny.
Nowe książki pachną tak ładnie,
że po prostu czuje się po zapachu,
jak przyjemnie będzie je czytać.
Żeby nie wiem jak człowiek był twardy,
to z każdego uczucia coś w nim zostaje.
Wszechświat to olbrzymia rzeźnia. Wszystko, co żyje, musi pochłaniać inne istoty, by utrzymać się przy życiu. Ludzkość zdecydowała, że warto być niemoralnym, byle tylko żreć i żreć, aż do końca. Natomiast ja wciąż zastanawiam się, czy przypadkiem nie zostałem stworzony po to, by ponieść klęskę. Czy moje zniszczenie nie jest częścią Waszego planu?