Agresja jest udziałem słabych. Słabych duchem.
Agresja jest udziałem słabych. Słabych duchem.
Cierpienia natury moralnej są
jak rany, które się zasklepiają, ale
nie goją; zawsze bolesne, gotowe
krwawić za lada dotknięciem, pozostają w sercu nie zabliźnione.
Jeśli weźmie się dwoje ludzi, dorzuci nieuniknione górki i dołki i wszystko razem pomiesza, to choćby para bardzo się kochała, nie uniknie konfliktów.
W miłości nie obowiązują podziały na biednych i bogatych, na ładnych i brzydkich.
Kto nie wie dokąd zmierza, nigdy nigdzie nie dojdzie.
Jeśli nie jesteś dość silny, żeby znosić te wszystkie rany, to powinieneś zacząć ich unikać.
Czekam na kogoś, kto sprawi, że poczuję się jakbym była byłą 3 metry nad niebem.
Uprzejmość tak doskonała, że prawie nie różniąca się od lodowatej obojętności.
Im częściej człowiek o czymś rozmyśla, tym mniej się tego boi.
Czytaniem odganiacie matkę wszystkich grzechów - próżnowanie.
Ostatecznie żyjemy po
to, aby zapewniać rozrywkę
sąsiadom i sami ich wyśmiewać.