...między marzeniem a rzeczywistością...złoty środek...aż do końca...
...między marzeniem a rzeczywistością...złoty środek...aż do końca...
Wie pan, dziczeje człowiek, siedzący cały czas w zamknięciu.
Odetnę sznurki marionetkom.
Wybacz mi brak oryginalności, ale nie wszyscy jesteśmy twórcami.
Nigdy nie można uwolnić się od świata, a dzielić z kimś życie oznacza dzielić winy.
-Rozmyślne odwracanie się od prawdy jest zdradą wobec siebie.
Rodzice nie są idealni, wiadomo. Wszyscy jednak staramy się spisać jak najlepiej.
Po tej stronie nieba może być naprawdę smutno.
Była to wątroba, którą doktor Larch szanował o wiele bardziej niż duszę.
Za to najbardziej lubię wiosnę: słabnie poczucie dręczącej bezsilności. I jest mniej pokus...
Bo przecież, jeśli nie popełnię jednego głupstwa, to na pewno popełnię inne.