...między marzeniem a rzeczywistością...złoty środek...aż do końca...
...między marzeniem a rzeczywistością...złoty środek...aż do końca...
Obojętność może być sposobem uniknięcia bólu.
Po prostu zakochaliśmy się w sobie. Na to nie można nic poradzić, prawda? Nie możesz zdecydować, w kim się zakochasz, kiedy i gdzie. To się po prostu dzieje.
W dzisiejszych czasach ludzie zbyt wiele myślą i niepotrzebnie wszystko analizują.
Żyje się tak samo jak się śni - w pojedynkę.
Natomiast kto przyjmuje śmierć ukochanej po męsku, traktował widocznie miłość po bydlęcemu.
To, co wprowadza ciemności w nasza duszę, może w niej pozostawić gwiazdy.
Zewnętrzne piękno byłoby puste, gdyby nie piękno serca.
Na początku stworzono
wszechświat. Zezłościło to mnóstwo
ludzi i zostało powszechnie uznane za błąd.
Nie ma większej przykrości, jak zostać powieszonym niepostrzeżenie.
I nie wiem, czy biegnę ku
czemuś, czy przed czymś uciekam.