
Miłość, żeby to tak podsumować, ma prędkość światła; rozstanie – ...
Miłość, żeby to tak podsumować, ma prędkość światła; rozstanie – prędkość dźwięku.
Tu, teraz, zanim cokolwiek inne, przed jutrem, zanim umrzemy.
Myślę, że od pierwszej sekundy
przyciągnęło mnie do niego coś innego.
To coś kryło się w jego uśmiechu, znałam
to, znałam cholernie dobrze. To samotność.
Wszyscy znamy taką prawdę, która nas przeraża: że jesteśmy przelotnymi chwilami, że nigdy się nie powtórzymy, że to, co było, nigdy już nie wróci. To jest jedna z prawd, które nas przerażają, ale jednocześnie jest to prawda miłości. Bo miłość jest właśnie takim spojrzeniem, które widzi to, co przemija, co jest jednorazowe i niepowtarzalne
Nie musiała brzmieć sensownie. Jeśli chciała być wkurzona, będzie.
Lepiej sprawiać wrażenie idiotki niż kobiety niegodziwej.
Kruk na skrzydłach z rubinu niesiony, między światami brzmi umarłych muzyka, siły jeszcze nie poznał i nie zna też ceny. Moc
głowę unosi i krąg się zamyka.
Zawsze jest tak, że z końcem czegoś rodzi się nowa nadzieja.
Jak to jest, że mogą w nim być dwa tak sprzeczne uczucia?
To, co pisarz zawiera w swoich książkach, jest zapisem w języku serca, języku duszy.
Wiedza zawsze boli.