Jak wydobyć się z tego labiryntu cierpienia?
Jak wydobyć się z tego labiryntu cierpienia?
Zło istnieje. Nie ma wzlotów bez upadków, prawej strony bez lewej ani dobra bez zła. Rozumiesz?
Lepiej patrzeć w bok, niż zamykać oczy w obawie przed nieuniknionym.
Zakochujemy się w projekcji własnych marzeń.
Jest życie, jest miłość, jest krótki moment i cudowna pewność, że się nie wie.
Tylko wielkiego
człowieka stać na przeprosiny.
Śmierć pozostawia po sobie wyrywkowe dziwne wspomnienia.
Cztery etapy smutku. Pierwszy to szok.
Potem przyszło zaprzeczenie. To trwało aż do dzisiejszego ranka. Dziś ruszamy do następnego etapu. Gniew. Kiedy nadejdzie pogodzenie się?
Cierpienia natury moralnej są
jak rany, które się zasklepiają, ale
nie goją; zawsze bolesne, gotowe
krwawić za lada dotknięciem, pozostają w sercu nie zabliźnione.
Miłość pozostawia ślad, który niełatwo wymazać.
Co zrobić, kiedy pożądanie okazuje się groźną, mroczną siłą?