Tymczasem mnie największą radość sprawia nie czyn, lecz poznawanie.
Tymczasem mnie największą radość sprawia nie czyn, lecz poznawanie.
Moje życie to ziemia wyschnięta od słońca i pragnienie morza.
-Gdybyś zabrała mi pieniądze i kupiła mi za nie raj, to ja bym się cieszył. A to właśnie zrobiłaś.
Miałem wrażenie, że Bóg i Jezus
trzymali kciuki, żebym nadstawił drugi policzek.
...skąd miałbym wiedzieć, że cię kocham, jeżeli nie wiem, co to miłość?
Bo czymże tak naprawdę jesteśmy,
jeśli nie sumą tego, co się nam przydarzyło?
Znasz moja zasadę: idź na całość albo idź do domu.
Samotność nie jest naturalnym stanem; wszystko wokół występuje w parach – poduszki w sypialni, palniki w kuchence, a nawet baterie w latarce. Samemu może i dobrze się mieszka, ale zasypia fatalnie.
Zdarza się, że przeżywamy życie na autoresponderze. Kolejne dni mijają, a my niczego nie dostrzegamy. Aż nagle, jakby jakiś zewnętrzny bodziec nagle nas obudził, dostrzegamy, ile piękna i radości było dookoła nas, a my tego nie widzieliśmy.
Przyjaciele to największe bogactwo na świecie.
Jednak największy kłopot mam ze słowem "jestem".