Kiedy prosisz o cud, musisz być gotowa w niego uwierzyć ...
Kiedy prosisz o cud, musisz być gotowa
w niego uwierzyć Bo możesz przegapić.
Nic nie trwa wiecznie, no może poza powszechną głupotą.
Poznaje się świat, poznaje język opisu
świata, ale nie poznaje się siebie. Większość ludzi
- prawie wszyscy, jak sądzę- do śmierci nie nauczy
się języka, w którym mogliby siebie opisać.
Wszyscy trwonimy tyle czasu, nie mówiąc, czego chcemy, bo wiemy, że nam to nie będzie dane.
Życie to taka trochę za krótka kołdra.
Mogłabym go zabić, a on, nawet konając, nie pomyślałby o zemście.
Czytanie jest dla niej czymś intymnym, czymś, co dzieje się między nią a słowami w książce.
Bo zło zewnętrzne jest uwolnionym złem wewnętrznym.
Margrat zastanowiła się, jak to jest,
przez całe życie robić to, czego się nie
lubi. To jak być martwym, pomyślała, tylko
gorzej, bo jest się żywym i trzeba to znosić.
Wszystko, co udaje ci się zdobyć, to tylko kolejna rzecz, którą stracisz.
Masz wrogów? To dobrze. To znaczy,
że broniłeś czegoś w ciągu swojego życia.