
Możesz się odpierdolić i umrzeć.
Możesz się odpierdolić i umrzeć.
Dopóki mogę iść o własnych siłach, pójdę tam, gdzie zechcę
Kiedy otwierasz książkę, wkraczasz jakby do teatru: najpierw jest kurtyna, odsuwasz ją i przedstawienie się zaczyna
Jestem żonglerem słów, fakirem zdań i magiem myśli.
Wyciągam je za uszy, jak króliki z cylindra
Może zamiast planować następne wakacje, powinniśmy mieć życie od którego nie musimy uciekać?
Trzeba coś kochać, żeby to znienawidzić.
Moje myśli czasem błądzą w koszmarach, jednak nigdy się nimi z nikim nie dzielę.
Żeby nie ten „dech”, toby człowiek zdechł.
Śmierć często bywa puentą figli, jakie płata życie.
Zawsze bardziej mi po drodze z tymi, co walczą o wolność.
Miłość wymuszona nie jest żadną miłością.