Jesteśmy jako oliwki, dopiero kiedy nas miażdżą, wydajemy z siebie ...
Jesteśmy jako oliwki, dopiero kiedy nas miażdżą, wydajemy z siebie to, co najlepsze.
Chcę wyjść poza siebie.
Im kto mniej wart, tym wyżej głowę nosi.
Nieobecność może stać się dręczącą obecnością, jak uszkodzony nerw.
Nie musisz mi dziękować za swoją wolność. Masz do niej prawo.
A ja świata nienawidzę, bo zżera go arogancja,
Biorę od niego dokładnie tyle, ile mogę dać,
Czasami się budzisz.
Czasami upadek cię zabija.
A czasami, gdy spadasz,
zaczynasz lecieć.
Poczuła straszliwy ból, wspomnienie strat, których nigdy nie da się zapomnieć.
Nie przyjęła do wiadomości że kieruje mną nie zemsta, lecz czysta żądza mordu.
Rzeczy ciekawe nie przychodzą łatwo....
Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji.