
Bóg stworzył świat w 7 dni. A ja zniszczyłem swój ...
Bóg stworzył świat w 7 dni.
A ja zniszczyłem swój świat w 7 sekund.
O przyszłości nie wiemy nic, tworzymy ją.
Może... jedyna pożądana zmiana to taka, żeby już przestać cokolwiek zmieniać.
Jeśli tylko pomyślisz, że jestem zdolny do kompromisu, to cię zabiję.
Nie masz ochoty żyć na zatłoczonym, ekskluzywnym stałym lądzie, gdzie łokciami trzeba walczyć nawet o haust świeżego powietrza.
Bądźcie surowi dla siebie samych, pobłażliwi dla innych, a nie będziecie mieli wrogów.
Jestem na kompletnym chemicznym, fizycznym i emocjonalnym haju.
Całkiem możliwe, że wyśmieją moje prace - ale to nie szkodzi, bo mnie się one podobają. Niech się pośmieją, pomruczą i poszepczą, niech się krzywią z niesmakiem albo niech ziewają z nudów, jeśli mają takie życzenie; jak już skończą, wrócę do domu i będę malował dalej.
A co zrobię, kiedy moje obrazy się im spodobają? To samo.
Nie jestem chora, ja tylko wiem że życie nie jest warte życia.
Potykając się można zajść daleko, nie wolno tylko upaść i nie podnieść się.
Możliwe, że jestem i byłem wariatem, ale nie chcę zamieniać tego na żadną przytomność.