Opłakuję coś, czego nigdy nie miałam. Co za absurd. Rozpacz ...
Opłakuję coś, czego nigdy nie miałam. Co za absurd. Rozpacz z powodu przeklętych nadziei, przeklętych marzeń i oczekiwań.
Była w tym okrutna ironia, że aby ocalić ludzi, trzeba zniszczyć kościół.
-No cóż...doszedłem do wniosku, że skoro i tak skończę w piekle, to mogę po drodze zaszaleć.
Nagle moja szklanka jest nie tylko w połowie pełna, lecz nawet wypełniona po brzegi.
Nikt nie jest bardzie ślepy od tych, co chcą przejrzeć na oczy.
Niestety, prawda niemal zawsze jest niedowcipna.
Kobiety to delikatne istoty. Zmienne.
Najważniejsze są
wspomnienia. Kiedy
nie zostaje już nic,
wspomnienia wciąż
żyją.
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
(...) człowiek zakochany jest najpiękniejszą osobą na świecie.
Zawsze powtarzałem, że jest w nim więcej niż wzrok potrafi dostrzec.