O, jakże pusty jest głos nauki, kiedy się o nią ...
O, jakże pusty jest głos nauki, kiedy się o nią rozpaczliwie uderza głową pełną namiętności.
A może był to strach przed świadomością?
Źle się w marcu urodzić, bo trudno takiemu dogodzić.
Długa jest droga do raju skarbie, więc nie przejmuj się drobiazgami.
Też nie jestem geniuszem, ale są granice niedorozwoju technicznego.
Tylko głupcy dają się złapać, ostrożni nigdy.
Nie to dobre co dobre, ale co polubisz.
Nie będę żył i mogę wybrać, że będę płonął dla niej jasno, chociaż krócej, zamiast obarczać ją ciężarem dłuższego życia z półczłowiekiem.
Prawdopodobnie to właśnie budzi u wielu ludzi odruchy okrucieństwa: próbują doszukać się powiązania z rzeczywistością zadając innym ból.
To mój anioł stróż, moja bogini. Warto przejść przez piekło, aby znaleźć schronienie pod jej cudownym skrzydłem.
Jest tyle do powiedzenia i niewiadomo, jak to powiedzieć.