
[...] na zalanej słońcem łące, daleko od utartych ścieżek codziennego ...
[...] na zalanej słońcem łące, daleko od utartych ścieżek codziennego życia.
Nawet liść na wietrze kiedyś musi opaść.
Odrobina pożądliwości nadaje dopiero życiu rozmach.
Z niczym nie należy przesadzać, także ze szczerością.
Na końcu i na początku jest samotność.
Cały sens płaczu polega na tym, by przestać, nim popadnie się w ckliwość. Cały sens żałoby polega na tym, by ją zakończyć, kiedy wciąż jest szczera, kiedy wciąż coś znaczy.
W tym pokoju ciągle sama. W tym pokoju tylko ja. Chciałabym by był ktoś tu. Niestety jestem jak zwykle tylko ja.
Laura jest narkomanką dwuznaczności.
Bać się śmierci jest tym samym,
co mieć się za mądrego nim nie będąc.
Tam, gdzie nie ma walki, nie ma siły.
Mur może chronić przed podłymi atakami
i zamachami. Jeśli człowiek dostatecznie mocno w to uwierzy, to zdoła się nim otoczyć. Chodzi o niewidzialny mur.