Nie rzucaj mi kłód pod nogi, bo nie wiadomo, czy ...
Nie rzucaj mi kłód pod nogi, bo nie wiadomo, czy nie potknę się kiedyś o jedną z nich biegnąc, by ratować Ci życie.
Nie da się przejść rzeki suchą stopą.
Bram nie buduje się po to, aby stały otworem...
Jestem po stronie prawdy przeciwko kłamstwu,po stronie zdrowego rozsądku przeciwko nonsensowi,po stronie sprawiedliwości przeciw niesprawiedliwości.
Kocham ciebie, i zamierzam dopilnować obietnicy, którą mi złożyłeś. Jeśli wrócisz, wyjdę za Ciebie. Jeśli nie dotrzymasz słowa, złamiesz mi serce.
Czy ty wiesz, że oddałabym wszystkie twoje zasrane anioły za jedną godzinę z nim?! Tę jedną, jedyną godzinę?! Żeby mu powiedzieć to, czego nie zdążyłam. Czy ty palancie wiesz, co powiedziałabym mu jako pierwsze?! Powiedziałabym mu najpierw, że najbardziej żałuję tych wszystkich grzechów, których nie zdążyłam z nim popełnić! Nie?! Nie wiesz tego!
zawsze była osobą niepraktyczną, bujającą w obłokach, rozleniwioną i zaczytaną
Literatura jest najlepszą zabawką, jaką wymyślono, żeby drwić z ludzi.
Fizycznie wciąż była w domu, ale
duchem już zdążyła ich opuścić.
Nie zapomnę o tobie. Nawet po śmierci. To właśnie jest moje normalne życie. Normalna jest miłość do ciebie.
Nie da się zmienić przeszłości.
Można jedynie wyciągnąć z
niej naukę.