
Żaden wariat nie jest wariatem, jeśli przyjmiemy jego racje.
Żaden wariat nie jest wariatem, jeśli przyjmiemy jego racje.
Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu.
Kiedy słyszysz słowo „rak”, masz wrażenie, jakby ktoś podniósł planszę, na której rozgrywa się twoje własne życie, i podrzucił ją do góry. Wszystkie pionki są w powietrzu. A potem lądują na nowej planszy. I jest zupełnie inaczej.
Miłość pociesza jak słońce po deszczu.
Nie jest łatwo wyrzucić z siebie kogoś, kim się kiedyś było..
Zabijałaś mnie delikatnie i w końcu to było już zbyt wiele.
Upiłem się whiskey by pławić się w tym, co zrobiłaś. Ale jeśli jest cokolwiek, czemu jestem winny, jest to kochanie Cię zbyt mocno. Jeśli ktoś spyta jak umarliśmy
Nazwij to samobójstwem. Nie zmyślaj, po prostu im powiedz, kochanie to było samobójstwo. Nie owijaj w bawełnę, niech wiedzą.
Uciekać mogą tylko Ci, którzy mają dokąd wracać.
Niech nie ślubuje przebrnąć przez ciemności nocy, kto nie widział jeszcze zmroku.
-Myśl o mnie za każdym razem, gdy będziesz patrzeć w gwiazdy.
-Nie zamierzam ograniczać się do gwiazd.
Lepiej zdać się na mijający czas, który w swej odwiecznej mądrości nada w końcu rzeczom właściwy wymiar.
A droga wiedzie w przód i w przód
Choć zaczęła się tuż za progiem –
I w dal przede mną mknie na wschód,
A ja wciąż za nią – tak jak mogę…
Skorymi stopy za nią w ślad –
Aż w szerszą się rozpłynie drogę,
Gdzie strumień licznych dróg już wpadł…
A potem dokąd? – rzec nie mogę.