Czy można utracić coś, czego się nigdy nie miało?
Czy można utracić coś, czego się nigdy nie miało?
Myślisz sobie: Nigdy. Myślisz: Nie ja. Lecz jesteśmy zdolni do tego, czego się najmniej spodziewamy.
Zakłada się, że miejsca, w których żyjemy, w końcu upodabniają się do nas.
Kończ... waść! wstydu... oszczędź!
On Cię oczywiście zwodzi, twierdząc,
że szuka "głębokiego, długotrwałego
i poważnego związku". Musiał to znaleźć
w jakimś kobiecym czasopiśmie
w listach od czytelniczek.
Głosy mają jakąś iście magiczną zdolność wywoływania wspomnień i emocji.
Śmierć to jedyna rzecz, której nie udało się nam całkowicie zwulgaryzować.
Rzeczywistość to sen, który powraca najczęściej.
Myślę, że w każdym głębokim smutku kryje się odrobina komizmu.
...kiedy spadłeś, od razu wspinaj się z powrotem, by nie stracić panowania nad sobą .
Nikt z nas nie jest niegroźny.