Nie muszę czekać na pogodną noc, ani zadzierać głowy, żeby ...
Nie muszę czekać na pogodną noc, ani zadzierać głowy, żeby przyjrzeć się niebu.
Miał ochotę wyjść ze swego życia tak, jak się wychodzi z domu na ulicę.
W tym życiu niektórzy ludzie są skończeni, nim jeszcze zaczną.
Co więc miałem robić?!
Wypiłem szklankę wina i dziwiłem się.
Czym zatem była noc? Czym ona była konkretnie?
To, co słuszne, i to, co łatwe to dwie różne rzeczy.
Teraz była nikim, a będąc nikim, była tym, kim zawsze chciała być.
Czasem wystarczy jedno słowo, żeby otworzyć szufladę, do której nie mieliśmy dostępu przez całe lata. Nie wiedzieliśmy nawet, gdzie szukać klucza.
Porażką jest jedynie nie próbować więcej.
Odwaga kryła się w zaskakujących miejscach.
Serca znikną, a gwiazdy za nimi, jedno jest złamane, jedno świeci pustkami.