Dobry Polak poci się już przy drugiej cyfrze dziesiętnej, przy ...
Dobry Polak poci się już przy drugiej cyfrze dziesiętnej, przy piątej dostaje gorączki, a przy siódmej zabija go apopleksja.
Życie może obrać różne tory. Ale tylko od Ciebie zależy, który wybierzesz.
Gdyby miłość była pokarmem,
umarłbym z głodu na ochłapach,
które od ciebie dostawałem.
Wiara jest podporą, której chwyta się ten, kto wątpi w swoje jutro.
Gdy umysł jest spokojny i zajęty pozytywnymi myślami, ciału trudniej jest zachorować.
Co dziecko, którym byłeś, pomyślałoby o dorosłym, którym się stałeś?
Miłość – najbardziej zdradliwa choroba na świecie: zabija cię zarówno wtedy, gdy cię spotka, jak i wtedy, kiedy cię omija. Ale to niedokładnie tak. To skazujący i skazany. To kat i ostrze. I ułaskawienie w ostatnich chwilach. Głęboki oddech, spojrzenie w niebo i westchnienie: dzięki ci, Boże. Miłość – zabije cię i jednocześnie cię ocali.
Często jest tak, że co cenne i stracone, po odnalezieniu jest inne niż, gdy je zostawiłaś.
Wyjście zawsze się znajdzie, a jak nie, to trzeba je wybić. Chociażby łomem.
To prawda, że miłość ma moc, ale ta moc ustępuje przed ogniem nienawiści.
– Co ty ze mną robisz? – spytał wrony.
Uczę cię latać.
– Ja nie potrafię latać!
Właśnie teraz lecisz.
– Ja spadam!
Każdy lot zaczyna się spadaniem.