
Płacz coś daje: płacz to ty plus łzy.
Płacz coś daje: płacz to ty plus łzy.
Bohaterowie nie istnieją. A gdyby istnieli, ja nie byłbym jednym z nich.
I to nie jest żaden weltschmerz, nie jestem młodą, piękną duszą-ja po prostu jestem pierdolnięty. Chory psychicznie.
Moim zdaniem wolność nie polega na mieszkaniu w domu ludzi, których zabiłem.
Prawdziwa kobiecość to świadomość swoich
wdzięków i tego, jak one działają na otoczenie.
Cielęta nie boją się tygrysa.
Czasami mnie diabeł kusi, by uwierzyć w Boga.
Wiek nie jest istotny, kiedy ludzie się kochają...
Czy ja wariuję? Czy tak to się zaczyna? Czy jestem jak ten ręcznik papierowy, który po zmoczeniu rozlatuje się, rozpada? Cienka błonka normalności.
Na całym świecie ty jesteś tą, którą kocham najbardziej.
Przysięgnij, że na zawsze.