
Byłem w ciemności. Nie było nic prócz niej i ja ...
Byłem w ciemności. Nie było nic prócz niej i ja nią byłem. A później usłyszałem Twój głos..
Tak niewielu ludzi potrafi wznieść się ponad codzienność i przydać jej poezji.
Wobec płaczu każde słowo jest nieme, żeby nie powiedzieć upadłe.
Podeszła bliżej i objęła mnie. Po raz ostatni ukryłem twarz w jej włosach. Po raz ostatni poczułem jej zapach, nie chcąc zapomnieć i wiedząc, że muszę.
Kochać to niszczyć i że być kochanym to znaczy zostać zniszczonym.
O doskonałości świadczą czyny.
Nieoczekiwane propozycje podróży są lekcjami tańca udzielanymi nam przez Boga.
Obudziła się w najgłębszej głębi nocy, kiedy nie ma księżyca i godzina jest żadna.
Nic dziwnego. Diabeł dba o swoich.
Odwraca się do mnie z
uśmiechem. Jak on się
ładnie uśmiecha: prosto
w moje serce.
"Innym ciekawym aspektem tego nowego stanu był mój odmienny związek z czasem. Zawsze zafascynowany pewnością przeszłości z całym jej bogactwem i zagubiony w obliczu niepewnej przyszłości z jej zbyt wieloma możliwościami traktowałem teraźniejszość wyłącznie jako materiał, którym będę się mógł cieszyć gdy tylko stanie się przeszłością. W ten sposób teraźniejszość zawsze mi umykała.Teraz już nie, cieszyłem się teraźniejszością, godzina po godzinie, dzień po dniu bez nadmiernych oczekiwań, bez planów."