Pragnę malować tak, jakbym fotografował sny.
Pragnę malować tak, jakbym fotografował sny.
Czy ja wariuję? Czy tak to się zaczyna? Czy jestem jak ten ręcznik papierowy, który po zmoczeniu rozlatuje się, rozpada? Cienka błonka normalności.
Najpierw dojdź do rzeki, a potem się martw, czy powódź mostu nie zerwała.
Ci, którzy odchodzą pierwsi,mają dużo lepiej. Ci, którzy zostają, muszą być bardzo silni, żeby przeżyć samotność.
Miłość nie zdradza i nie oszukuje.
Wreszcie każde z nich będzie po sobie wspomnieniem.
Człowiek wie, że to miłość, kiedy chce przebywać z druga osobą i czuje, że ta druga osoba chce tego samego.
Chodzę spać sama i sama się budzę. Dużo spaceruję. Pracuję, dopóki nie zacznę padać ze zmęczenia. Obserwuję, jak wiatr bawi się śmieciami, które przez cała zimę leżały ukryte pod śniegiem. Wszystko wydaje się bardzo proste, dopóki nie zaczynasz się nad tym zastanawiać. Dlaczego nieobecność tak bardzo potęguje miłość?
Po wszystkich ulicach miasta chodzili ludzie, ale nie mogłaby się czuć bardziej samotna, nawet gdyby na ulicy nie było nikogo.
Szczęśliwy nie jest ten, kto ma wszystko, tylko ten, który potrafi docenić to co ma...
W końcu zostanę sam i boję się tego dnia, ten strach jest dla mnie nie do zniesienia.