
Nigdy nie zrzekaj się prawa do własnych wyborów moralnych.
Nigdy nie zrzekaj się prawa do własnych wyborów moralnych.
Świadomość śmierci pobudza do życia.
Wszyscy potrzebujemy przebaczenia
i dlatego jesteśmy je winni innym.
Serce bowiem, które szuka, czuje tylko, że mu czegoś brak, lecz gdy coś traci, nie może już żyć bez tego.
Są takie noce, przyjacielu, kiedy świat się kończy.
Świat odchodzi i zostawia nas z rozszerzonymi źrenicami i bezradnie opuszczonymi rękoma.
Człowiek jest tyle wart, ile jest w stanie kochać.
Niebezpieczeństwo jest ciche. Nie usłyszysz, gdy nadleci na szarych piórach.
O, mniamciu. To mlecyk,
chyba ostatni w tym sezonie.
- Człowieku - ozwał się duch - jeżeli masz w piersi serce,
a nie kamień, nie wypowiadaj tych słów bezmyślnych i obmierzłych,
póki się sam nie przekonasz, kim jest i gdzie żyje ten nadmiar ludności.
Czyżbyś miał prawo rozstrzygać, którzy ludzie powinni żyć, a którzy umrzeć?
Być może w oczach Boga mniej zasługujesz na to, aby żyć,
niźli miliony istot podobnych temu dziecięciu biednego człowieka.
Chryste! Że też słuchać muszę, jak marny robak, żerujący na liściu,
uskarża się na nadmiar żywności pośród swych współbraci,
co głodni pozostają w pyle ziemi!
Słowa są pułapką.
Nadchodzi wiosna, wiosna znikomych nadziei.