
Lojalność daje nam bezgraniczną nadzieje. Możliwie, ale jest pewien haczyk. ...
Lojalność daje nam bezgraniczną nadzieje. Możliwie, ale jest pewien haczyk. Zaufanie buduje się latami, a można je zniszczyć w jednej chwili.
To by była misja, pomyślał anioł. "Razjel! Zejdź na Ziemię i zasiej zniszczenie w dwóch sporych Tanich Marketach, zabijaj, aż posoka zaleje wszystkie promocje, a z budynków zostaną tylko gruzy, i weź sobie parę snickersów".
Gdzie nie brak chęci, tam sposób zawsze się znajdzie.
Każdy sen, ten czarowny i piękny, zbyt długo śniony zamienia się w koszmar.
A z takiego budzimy się z krzykiem.
Co dziecko, którym byłeś, pomyślałoby o dorosłym, którym się stałeś?
Ludzie są podobni do zgłodniałych wilków zaczajonych w pustym drzewie.
I nagle okropne objawienie, które wszystko rozwala, ale jestem go absolutnie pewna i po którym już nic nie będzie takie samo: jeżeli bogaci nie są szczęśliwi, to dlatego, że szczęście nie istnieje.
Na tym polega rzeczywistość. To sen, jaki śnią wszyscy razem.
Nie tylko śmierć uniesie Cię do nieba balony również.
Ten jest szanowany, kto sam się szanuje.
Poddanie oznacza czasem rezygnację z próby zrozumienia i polubienie stanu niewiedzy.