Naprawdę kocha się tylko raz w życiu, Julianie, nawet jeśli ...
Naprawdę kocha się tylko raz w życiu, Julianie, nawet jeśli człowiek tego nie zauważa.
Wokół same bloki -
tu jak labirynt niespełnionych snów.
Nawet zepsute zegary pokazują dwa razy dziennie właściwą godzinę.
Przymykając oczy, postanawiała, że teraz będzie już inna. Że będzie "dobra".
Już za późno. Kocham cię. I też nie chcę bez ciebie żyć.
Mieszkanie bez książki ciemniejsze jest niż bez lampy.
Zawsze lubiłem rutynę...
Muszę przestać o nim myśleć, napomina siebie. Przecież to cholernie ogłupiające. Całą głowę okupuje jeden facet, jego ręce, usta, i przód, i tył i tak dalej. Miesiącami człowiek nie pomyśli o niczym sensownym.
Moim prawdziwym obowiązki jest ocalić własne marzenia.
Na przyszłości nikt jeszcze nie stracił, a przeszłość niejednego już do wiatru wystawiła.
Zrzucał przed nią kolejne maski i stawał się coraz bardziej odsłonięty, a przez to narażony na chłód i kanciastość świata. Trzeba go więc było bronić, ochraniać, ogrzewać słowami i własnym oddechem...