Miałem u stóp cały świat. A ponieważ byłem sobą, wszystko ...
Miałem u stóp cały świat. A ponieważ byłem sobą, wszystko to spieprzyłem.
A teraz, już prawie o północy pierwszego dnia, wciąż nie śpię, łamiąc swoje postanowienie, żeby kłaść się wcześnie - opóźniam sen, żeby odsunąć nieuniknione nadejście jutrzejszego ranka. Jeszcze jedna próba ucieczki.
Urodziłem się i jakoś dotąd żyję.
Cały świat potrafi działać człowiekowi na nerwy. I to wręcz niewiarygodnie.
Najważniejsze są
wspomnienia. Kiedy
nie zostaje już nic,
wspomnienia wciąż
żyją.
Przyjacielu, jeśli będzie ci dane żyć sto lat,
to ja chciałby żyć sto lat minus jeden dzień,
abym nie musiał żyć ani jednego dnia bez ciebie.
Ludzie z wiekiem nie stają się lepsi, stają się tylko sprytniejsi. Kiedy jesteś starszy i mądrzejszy, to wcale nie przestajesz obrywać skrzydełek muchom, po prostu potrafisz wymyślić lepsze powody, żeby to usprawiedliwić.
Jeszcze jedno takie zwycięstwo
a będziemy straceni.
Uroda. Ludzie są nią opętani. Bezradni jak ćmy, które ładują się w ogień.
Po usłyszeniu złych wieści reklamacji nie uwzględnia się.
Był to lęk nieistnienia, strach niebytu, niepokój nieżycia, obawa nierzeczywistości.