Tu jest jak w gigantycznym psychiatryku.
Tu jest jak w gigantycznym psychiatryku.
Zostawił po sobie dziurę we wszechświecie, przez którą jak płynna smoła wlewała się ciemność.
Chciałbym Cię mieć w domu na jesień. I pisać do Ciebie listy szeptem...
Czy we dwoje jest się trochę mniej samotnym, czy też podwójnie samotnym?
Trzeba coś kochać, żeby to znienawidzić.
Nikt nie wie więcej niż musi wiedzieć. Wszyscy jesteśmy zamknięci w grobach grawitacji.
Bać to się można baby Jagi, a nie ludzi.
W domu zostawiliśmy mojego
chomika, zamkniętego.
Zostawiliśmy mu jedzenia na dwa dni.
A wyjechaliśmy na zawsze...
Nie odczuwam już potrzeby przeżywania czegoś więcej niż to, czego do tej pory doświadczyłem. Tak bardzo pragnę jedynie zatrzymać to, co już mam.
Bo miłość jest jak drzewo: sama z siebie rośnie, głęboko zapuszcza korzenie w całą istotę człowieka i nieraz na ruinie serca dalej się zieleni.
Bo przecież, żeby kogoś trzymać za rękę, trzeba najpierw swoją dłoń otworzyć.