Złość uwalnia od strachu.
Złość uwalnia od strachu.
Od kiedy cię spotkałem, wydaje mi się, że
mam w sobie więcej nadziei.
Nie ma lepszego sposobu na zdobycie serca kobiety, jak otoczenie jej męską opieką.
Niekiedy trzeba się zgubić, by potem się lepiej odnaleźć.
Bez cierpienia jakaż by z życia była przyjemność; wszystko obróciłoby się w jedno nie kończące się nabożeństwo: święte, ale dość nudne.
Kiedy słyszysz słowo „rak”, masz wrażenie, jakby ktoś podniósł planszę, na której rozgrywa się twoje własne życie, i podrzucił ją do góry. Wszystkie pionki są w powietrzu. A potem lądują na nowej planszy. I jest zupełnie inaczej.
Ciężka sakiewka czyni serce lekkomyślnym.
Przeszłość jest po to,
żeby się z niej uczyć,
a nie po to, żeby nią żyć.
Marzenia się zmieniają.
Swoich myśli i uczuć nie wolno spieniężać.
Każdy z was, młodzi przyjaciele,
znajduje też w życiu jakieś swoje
Westerplatte, jakiś wymiar zadań,
które trzeba podjąć i wypełnić, jakąś
słuszną sprawę, o którą nie można
nie walczyć, jakiś obowiązek,
powinność, od której nie można
się uchylić, nie można zdezerterować.
Wreszcie, jakiś porządek prawd i wartości,
które trzeba utrzymać i obronić, tak jak to
Westerplatte. Utrzymać i obronić, w sobie
i wokół siebie, obronić dla siebie i dla innych.