Jeśli kłujecie nas, czy nie krwawimy? Jeśli łaskoczecie nas, czy ...
Jeśli kłujecie nas, czy nie krwawimy? Jeśli łaskoczecie nas, czy nie śmiejemy się? Jeśli trujecie nas, czy nie giniemy? a jeśli nas krzywdzicie, czy nie mamy się zemścić?
W strachu nogi biegną szybciej od myśli.
Czy ty wiesz, że oddałabym wszystkie twoje zasrane anioły za jedną godzinę z nim?! Tę jedną, jedyną godzinę?! Żeby mu powiedzieć to, czego nie zdążyłam. Czy ty palancie wiesz, co powiedziałabym mu jako pierwsze?! Powiedziałabym mu najpierw, że najbardziej żałuję tych wszystkich grzechów, których nie zdążyłam z nim popełnić! Nie?! Nie wiesz tego!
Jeśli nie pokłonię niebios, poruszę piekło.
Gdzie dziś są przyjaciele,
co tu byli obok mnie?
Trzeba żyć, nie wolno poddawać się.
Jesteśmy tylko maleńkim płomykiem w wieczności.
Żyjmy teraźniejszością. Kto wie, jutro może nas nie być.
Z drobnego krzewu wahania wzrosło wielkie drzewo rezygnacji.
Przyłóż mu spluwę do głowy i rozchlap mój mózg na ścianie.
Jeden dzień wesele, całe życie bieda.
Jesteś moją radością, wiesz?