Nadzieja to najgorsze skurwysyństwo jakie wyszło z puszki Pandory
Nadzieja to najgorsze skurwysyństwo jakie wyszło z puszki Pandory
Jesteśmy przecież całkowitą sumą wydarzeń naszej przeszłości,
tak w dobrym, jak i złym.
Anioły po prostu są, nie muszą nic mówić, nie udają, że Cię znają. Nie muszą.
Przyjdź i przypomnij mi, że jeszcze żyję.
Czerpałyśmy z naszej beznadziejnej walki niespodziewaną radość.
Niektórych rzeczy się nie oddaje, bez względu na to, jakie się ma długi.
Nie można odczynić dokonanego, cofnąć słów, które raz zostały wypowiedziane.
Aniele światłości, aniele w niebiosach, czuwaj nade mną tej nocy. Czuwaj nad wszystkimi, których kocham.
Wszyscy robimy te same błędy.
Uciekamy od naszych demonów,
zamiast nauczyć się z nimi żyć.
Smutna dziewczyna podchodzi do swojego chłopaka ze sztucznym uśmiechem i mówi:
-Spójrz mi w oczy. W jakim jestem nastroju? Tylko dobrze się przypatrz.
Chłopak patrzy chwilę i mówi:
-Jesteś szczęśliwa.
-Koniec z nami.
-Dlaczego?
-Bo nie potrafiłeś wyczytać ze mnie czy coś się stało, a to znaczy że wogóle mnie nie znasz.
Uczucia nie znikają tylko dlatego, że wszystko skończone.