
Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem
Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem
-No przecież trzeba nauczyć się chodzić, sir, zanim człowiek spróbuje biegać.
– Nie! Nigdy tego nie mów, Tolliverze! Nigdy! Biegaj zanim zaczniesz chodzić! Lataj zanim zaczniesz pełzać! Ale zawsze naprzód! (…) Wszystko albo nic, Tolliverze!
Podświadomość ma niezawodne sposoby na rozwiązanie każdego problemu.
I przez okamgnienie niemal mam wrażenie, że jesteśmy znowu razem.
Ona jest tak mądra w swej niewinności, tak niewinna w swej mądrości.
Lepiej być władcą w Piekle niż sługą w Niebiosach.
Lata, te każdemu z nas wystawiają rachunek.
W każdym momencie, w każdej chwili, w każdym zdarzeniu kryją się przeszłość,
przyszłość i teraźniejszość.
W każdej chwili kryje się wieczność. Każde odejście jest zarazem powrotem, każde pożegnanie powitaniem,
każdy powrót rozstaniem.
Wszystko jest jednocześnie początkiem i końcem.
Miarą dobra jest siła sumienia.
- Po kiego diabła stajesz, dupku jeden?! - wrzasnął w kierunku stojącego przed nimi samochodu.
- Kierowcy zazwyczaj stają na czerwonym świetle. Spróbuj czasami.
Łzy roztopią zlodowaciałe serce, które zamroził głęboki żal.