Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem
Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem
Nienawiść jest jak rak: niszczy serce.
Z książką w ręce po prostu lepiej mi się oddycha.
Lucy to przeszłość. Dałem sobie ultimatum i wyrzuciłem ją z moich myśli. Jednak serce nie przyjmuje takich rozkazów.
Jeśli nie widziałeś diabła, spójrz na własne ja.
W oczach innych widzimy swoją duszę. Jak długo nie widziałeś swojej?
Krew z serca mojego twoją jest ochroną.
Do śmierci zapamiętam widok jej oczu, które zgasły jak płomyk świecy na wietrze.
Wkrótce będziemy parą starych, pomarszczonych stworzeń. Nie szkodzi – im brzydsi będziemy w oczach innych, tym piękniejsi będziemy dla siebie nawzajem.
Nie sposób jednak zaczynać od nowa. Tylko niemowlę może zacząc całkiem od początku.
Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?